Stary dom z bali - stan konstrukcji

Stary dom z bali - stan konstrukcji
Sprawdzając stan dachu należy skontrolować więźbę, końcówki krokwi i okolice okapu. Nie warto zapominać o sprawdzeniu stanu szczelności i jakości pokrycia. Wilgoć jest dopuszczalna jedynie po zewnętrznej stronie poszycia dachu, gdy akurat pada deszcz lub występuje inne, naturalne zjawisko atmosferyczne. Wszelkie ślady wilgoci pod poszyciem mogą świadczyć o degradacji elementów konstrukcyjnych. Pamiętajmy - dobrze zachowany drewniany dom to przede wszystkim dom suchy! Bardzo dużo informacji o kondycji domu dostarcza także drobiazgowa kontrola stanu ścian pod narożnikami okapu. Plamy i zacieki na elewacji na pierwszy rzut oka dowodzą, że woda spływająca z dachu ciekła po ścianach albo sączyła się przez nieszczelności w pokryciu.

wykończenie baliCzas na ściany zewnętrzne
Przedostatnim etapem kontroli stanu domu z drewnianych bali jest sprawdzenie kondycji ścian zewnętrznych, a właściwie szalunku, zwanego też czasem oblicówką. Zadaniem szalunku jest uszczelnienie i ocieplenie domu oraz ochrona ścian przed zamakaniem. Jedynym sposobem, by dowiedzieć się kiedy szalunek wykonano jest sprawdzenie historii domu lub liczenie na uczciwą odpowiedź obecnych właścicieli. W przypadku zabytkowych budynków często zdarza się jednak, że nawet właściciele nie dysponują pełną wiedzą. W takim przypadku warto poprosić o pomoc miejscowy urząd konserwatora zabytków – miejski lub wojewódzki. Jeśli budynek został wpisany do rejestru zabytków, jego historia, włącznie z przebudowami i remontami, najprawdopodobniej znajduje się w archiwum urzędu. Najlepiej, gdy szalunek został wykonany już podczas budowy. Późniejsze dobudowanie oblicówki może świadczyć o rozszczelnieniu bali, z których wzniesiono ściany, co stało się powodem dobudowywania szalunku, by ocieplić i uszczelnić dom.

Bale na koniec
Paradoksalnie, ostatnim etapem kontroli stanu starego domu z drewnianych bali jest sprawdzenie kondycji samych bali. Żeby to zrobić, należy bowiem zdjąć fragmenty szalunku w kliku najbardziej narażonych na degradację punktach obiektu: w okolicy słupów konstrukcyjnych, okien i na węgłach. Jeśli właściciel budynku nie odmówi prośbie o zerwanie części oblicówki, najprawdopodobniej ma uczciwe zamiary. Pragnąc samemu zachować uczciwość, taką operację należy proponować na końcu, gdyż zrywanie oblicówki oznacza zniszczenie części elewacji. Po odsłonięciu bali trzeba dokładnie przyjrzeć się ścianom. Ślady remontów lub duże ubytki drewna powinny być wskazówką do rezygnacji z zakupu, zwłaszcza jeśli występują w okolicy węgłów. Węgły zniszczone przez wilgoć (widoczne ubytki, solne wykwity, mokre plamy) oznaczają, że dom przypuszczalnie nadaje się jedynie do rozbiórki.

Oceń artykuł
4,20 / 10 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Monika Jabłońska

Zdjęcia: Konform

Polecamy Ci również

Zobacz także