Remont mieszkania jesienią i zimą. Czy to dobry pomysł?

0
Remont łazienki
Gdy remont mieszkania przypada na jesień lub zime to zadbajmy o odpowiednie warunki.

Remont mieszkania najczęściej wykonuje się w okresie wakacyjnym. Jednak nie ma poważniejszych przeciwwskazań, by niezbędnych prac wewnętrznych nie przeprowadzić jesienią czy zimą. Mniej typowa pora remontowa ma zarówno swoje plusy, jak i minusy.

Z pewnością wielu z nas zdarza się przekładać planowany już od kilku lat remont mieszkania na kolejny rok. Wiosna i lato zwykle mijają nam bardzo szybko. Kiedy na zewnątrz rozpoczynają się jesienne szarugi, przeważnie przestajemy już myśleć o estetyce i funkcjonalności naszych mieszkań, a skupiamy się bardziej na własnym nastroju. Sięgamy po ciepły koc i kubek ulubionej herbaty, przyjmując rzeczywistość taką, jaką ona jest. A tymczasem nic nie stoi na przeszkodzie, aby nasze domy zaczęły wyglądać lepiej i stały się dla nas odpowiedniejsze jeszcze w tym roku. Do kolejnego lata wciąż jest jeszcze daleko i najprawdopodobniej znów minie nam niepostrzeżenie. Przeprowadźmy zatem remont jesienią lub zimą. Poniżej analizujemy, jakie są tego wady i zalety oraz podpowiadamy, na co koniecznie trzeba zwrócić uwagę.

Zobacz: Metamorfoza kuchni – jak zrobić remont w kilku krokach

Remont mieszkania jesienią lub zimą – zadbaj o właściwą temperaturę i wilgotność powietrza w pomieszczeniach!

Oczywistym powodem, dla którego mało kto decyduje się na jesienno-zimowe remontowanie domów czy mieszkań jest niska temperatura powietrza. Podczas niskich temperatur nie powinno się wykonywać prac na zewnątrz budynków. Grozi to bowiem utratą właściwości wielu materiałów budowlanych i jest zagrożeniem dla zdrowia robotników. Jednak wewnątrz pomieszczeń właściwie wszystko można zrobić, ale pod warunkiem, że będzie tam odpowiednio ciepło i niezbyt  wilgotno.

W pomieszczeniach normalnie użytkowanych zwykle jest centralne ogrzewanie, które w czasie remontu mieszkania działa tak samo, jakby go nie było. Kaloryfery warto jednak podkręcić, bo pomieszczenia w czasie mokrych prac powinny być wietrzone (mimo ujemnej temperatury na zewnątrz). Podczas schnięcia farb i gipsów nałożonych na duże powierzchnie sama wentylacja grawitacyjna nie wystarczy. W niewietrzonych wnętrzach może pojawić się wilgoć, która wniknie głęboko w ściany i sufity, pozostając w tych miejscach mimo pozornego wyschnięcia ich zewnętrznych powierzchni. Oczywiście zwiększanie mocy grzejników i jednoczesne wpuszczanie do domu mroźnego powietrza z zewnątrz wydaje się być mało racjonalne, ale jednak przy zimowym remoncie jest to konieczne.

Wprawdzie dla większości farb, tapet, tynków dekoracyjnych, itp. materiałów budowlanych minimalną temperaturą podłoża i otoczenia jest około 5˚C. Należy jednak pamiętać, że to bezwzględne minimum. Przy takiej wartości wszystko schnie bardzo wolno. Optymalna temperatura (zalecana np. przez producentów farb) to 23˚C.

Kolejny problem to  wilgotność. Przyjmuje się, że na malowanym podłożu powinna ona wynosić około 3 – 6%. Zaś w powietrzu nie powinno być jej więcej niż 80%. Powietrze nie może też być zbyt suche (poniżej 40%), bo mogą pojawić się problemy z rozprowadzaniem farb, klejów, itp. W zależności od wskazań higrometru i istniejącej potrzeby, podczas wykonywania prac mokrych w okresie jesienno-zimowym, dobrze jest używać osuszacza lub nawilżacza powietrza.

Grzać i wietrzyć, ale…

Dla dosychających materiałów budowlanych niewskazane jest ani zbyt intensywne ich suszenie, ani nadmierne wietrzenie, które w zimie może prowadzić do zamarzania. Przede wszystkim nie należy suszyć miejscowo. Skierowanie nagrzewnicy w jeden konkretny punkt spowoduje nierównomierne schnięcie ściany, czego efektem będzie pękanie gipsu czy tynku. Ściany nie powinny też być suszone zbyt intensywnie. Nienaturalny skurcz dosychających zapraw także spowoduje ich późniejsze pękanie. Te same zasady dotyczą farb.

Identyczne kolory, tych samych rodzajów farb malarskich suszonych nierównomiernie, mogą różnić się od siebie odcieniem. Oznacza to uzyskanie innej barwy na ścianie malowanej i suszonej w temperaturze 5˚C i innej przy temperaturze 25˚C. Dlatego pomalowane zimą pomieszczenie należy ogrzewać równomiernie i utrzymywać temperaturę na stałym poziomie. Niestety podobnie jest z otwieraniem okien. Z jednej strony należy to robić, by pozbyć się nadmiaru wilgoci z wnętrz, a z drugiej producenci farb przestrzegają przed możliwością ich przymarzania. Problem ten dotyczy zwłaszcza okolicy otwartych w mroźne dni okolic otworów okiennych. Farba, która przymarznie będzie miała nieco inny odcień niż ta, która dosychała w optymalnej temperaturze.

To Cię zainteresuje: Malowanie tapety – sposób na odświeżenie ściany

Uwaga na transport materiałów potrzebnych do remontu mieszkania!

Pewnie mało kto się nad tym zastanawia, ale kwestia transportu materiałów budowlanych w czasie bardzo niskich temperatur ma w rzeczywistości duże znaczenie. Jest wiele produktów, które narażone na działanie niskich temperatur (nawet krótkotrwałe) mogą stracić swoje właściwości. Tymczasem przecież nikt nie wynajmuje do transportów samochodów z izotermą. To akurat byłoby skrajnością, ale do sprawy warto podejść poważnie.

Farby, lakiery, kleje, tynki, gładzie gipsowe można przewieźć ze sklepu do domu zwykłym autem, w którym działa standardowe ogrzewanie. Nie należy jednak transportować ich na piechotę czy środkami komunikacji publicznej, na które trzeba długo czekać na przystankach. Wyroby wykończeniowe mogą ulec zniszczeniu na skutek działania ujemnych temperatur.

Niemniej uwagi należy poświęcić transportowi drewnianych podłóg, a nawet paneli laminowanych. Te materiały różnie pracują (rozszerzają się i kurczą) pod wpływem różnych temperatur. Jeżeli przez jakiś czas będą na zimnie, a następnie trafią do ciepłego (ogrzewanego) pomieszczenia, należy poczekać z ich układaniem przynajmniej dwa dni. Po tym czasie dostosują się do warunków panujących we wnętrzu, dzięki czemu nie będą ulegały odkształceniom po ułożeniu na posadzce.

Remont mieszkania jesienią i zimą – wady i zalety

Jest cały szereg prac remontowych dla których panująca na zewnątrz temperatura powietrza nie ma żadnego znaczenia. Do takich prac należą m.in.: wymiana instalacji (oprócz instalacji grzewczej), ocieplanie poddaszy, montaż rusztu i płyt kartonowo gipsowych, wymiana podłóg, itp. czynności „suche”.

Nieco problematyczne do wykonania jesienią i zimą mogą okazać się jedynie prace „mokre”. Zwłaszcza tynkowanie i gipsowanie dużych powierzchni ścian i sufitów. Samo malowanie oraz uzupełnianie niewielkich ubytków można śmiało przeprowadzać o każdej porze roku, ale gdy jest zimno trzeba zadbać o właściwą temperaturę we wnętrzach. Jak wiadomo, zwiększenie mocy grzejników oraz uruchomienie dodatkowych osuszaczy powietrza wiąże się z większymi kosztami eksploatacyjnymi, co z pewnością jest wadą remontu mieszkania w tym okresie. Kolejna rzecz, która przemawia na jego niekorzyść to czas. Materiały budowlane mogą schnąć dłużej nawet mimo zapewnienia im optymalnych warunków.

To Cię zainteresuje: Sztukateria na ścianach - stylowa dekoracja

Remont mieszkania o tej porze roku ma też jednak i swoje zalety. Zasadniczą jest to, że okres letni można standardowo wykorzystać na zawsze długo wyczekiwane wakacje. Jeśli zatem przeprowadzimy go w nietypowym czasie, będziemy mogli cieszyć się upragnionym wyjazdem bez strachu o to, co po powrocie zastaniemy po pracujących fachowcach. Inna kwestia to ceny tychże fachowców. Pamiętajmy, że ekipy remontowe w zimie i jesienią nie mają tylu zleceń co w pozostałych porach roku, a w niektórych firmach budowlanych jest wręcz przestój. Jest to zatem doskonały czas na negocjację cen i możliwość uzyskania niezłych rabatów. Oczywiście przy jednoczesnej gwarancji, że remont mieszkania zostanie przeprowadzony bez pośpiechu, a tym samym być może i dokładniej.

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

Autor: Wojciech Lechowski

Polecamy Ci również

Zobacz także