Przygotowanie do malowania ścian

Przygotowanie do malowania ścian

Malowanie wnętrz uchodzi za czynność, którą każdy może wykonać sam, nie oglądając się na ceny, terminy i kaprysy ekipy remontowej. Samo malowanie nie jest trudne, efekt naszej pracy rzeczywiście może budzić podziw. Pod warunkiem że wcześniej zadbamy o odpowiednie i staranne przygotowanie podłoża.

Sprawa jest stosunkowo prosta, gdy remontem zajmuje się wykwalifikowana ekipa fachowców. Wówczas warto tylko mieć świadomość, jaka jest kolejność poszczególnych czynności, by nie zamówić cykliniarzy przed gruntowaniem ścian albo po ich pomalowaniu. I żeby pamiętać, że na wymianę instalacji elektrycznej jest czas właśnie teraz, przed przystąpieniem do remontu powierzchni ścian.

przygotowanie ściany do malowania

Technicznie

Najwięcej kłopotów przysparzają ściany stare, z łuszczącymi się powłokami malarskimi. Sporo problemów możemy też mieć z powierzchniami pomalowanymi w przeszłości farbami klejowymi albo wapiennymi. Pod wpływem wody zawartej w nowej warstwie stare farby będą pęcznieć i odpadać, nawet jeśli w tej chwili wyglądają na mocno związane ze ścianą. Najlepiej więc, nie zastanawiając się nad ich obecną kondycją, od razu je usunąć. Będzie to pracochłonne, ale innego wyjścia nie ma. Ściany trzeba mocno nawilżyć, a następnie całą starą powłokę zeskrobać. Nie uda się nam, niestety, uniknąć powstania rys i nierówności, konieczne więc będzie staranne zagruntowanie ściany, a następnie zatarcie całości gładzią gipsową. W przypadku kiedy ściany malowane były farbą olejną (np. modne kiedyś lamperie), można uniknąć pewnych pracochłonnych czynności. Jeśli powłoka mocno trzyma się podłoża, wystarczy przeszlifować ją papierem ściernym i odtłuścić, np. przy użyciu wody z detergentem. Jeśli jednak farba łuszczy się chociażby we fragmentach, konieczny jest grubszy remont. Najczęściej kończy się na skuciu wierzchniej warstwy tynku i wyrównaniu ściany szpachlą tynkarską. Starą farbę emulsyjną po prostu myjemy gorącą wodą z dodatkiem detergentu i przemalowujemy. Zabrudzenia, których nie da się zmyć, dobrze jest wcześniej pokryć farbą, najlepiej białą, żeby nie prześwitywały przez nową warstwę.

Praktycznie

Najłatwiej jest przygotować do malowania ścianę nową. Jeśli została pokryta tynkami wapiennymi, wystarczy przeciągnąć ją gruntem (lub – gdy producent farby zaleci takie rozwiązanie – rozcieńczoną farbą emulsyjną) i… można przystąpić do malowania. Pamiętajmy, że tego rodzaju tynki potrzebują sześciotygodniowego okresu dojrzewania, zanim staną się „blejtramem” pod nasze malarskie fantazje. Podobnie postępujemy z tynkami gipsowymi. Gips jest materiałem wyjątkowo chłonnym, tutaj gruntowanie ma ogromny wpływ na przyszły efekt i jest po prostu niezbędne.

I w detalach

Ściana przygotowana pod malowanie powinna być jak cera tuż po wizycie u kosmetyczki, a przed upiększającym makijażem. Czysta, gładka i równa. Dokładnie ją więc zlustrujmy, bo nawet jedna mała przeoczona szczelina w tynku może oznaczać powtórkę z remontu za pół roku czy rok. Wszystkie ubytki tynków, miejsca po gwoździach, wkrętach, kotwach, trzeba koniecznie naprawić. Na gładkich tynkach gipsowych uszkodzenia tego typu najłatwiej naprawić gipsem szpachlowym, a następnie przeszlifować. Do renowacji tynków tradycyjnych należy używać gipsu zmieszanego z piaskiem, co pozwoli na zachowanie jednolitej faktury ściany na całej jej powierzchni. Najbardziej kłopotliwe w naprawie są występujące głównie na stropach pęknięcia spowodowane przemieszczaniem się elementów konstrukcyjnych. Przy ich reperacji najlepiej sprawdzają się specjalne uszczelniacze poliuretanowe albo, przy płytkich rysach, szpachle akrylowe. Uwaga – do tego celu nie nadają się silikony sanitarne, ponieważ nie da się ich pomalować.

Grunt pod tynkami - Jarosław Badur z Działu Badań i Rozwoju Henkel Polska

Gruntowanie tak naprawdę nie jest czynnością trudną, a jego przeprowadzenie gwarantuje najlepsze efekty prac wykończeniowych. Tego kroku po prostu nie wolno pominąć. W przeciwnym wypadku grozi nam... powtórka z remontu. Dlaczego? Powodów jest wiele. Po pierwsze, grunt zmniejsza nasiąkliwość podłoża. Zagruntowana ściana nie „wyciąga” wody z farby, dzięki czemu ta nie przesycha zbyt szybko (mogłoby to grozić utratą przyczepności farby i jej odpadaniem). Na podłożu o zmniejszonej gruntem nasiąkliwości można pracować spokojniej, dokładniej, a wytrzymałość materiału wykończeniowego jest zdecydowanie wyższa. Po drugie, preparaty gruntujące mają zdolność do wnikania w podłoże. Zmniejszają jego osypliwość i zwiększają odporność na zarysowania. Drobiny kurzu powodują, że przyczepność farby jest zawsze mniejsza. Przy nanoszeniu gruntu cząsteczki kurzu zostają sklejone z podłożem. Po trzecie, w przypadku tynków gipsowych i płyt wiórowych gruntowanie jest wręcz niezbędne, ponieważ mokry kompres z nowej farby bardzo źle wpływa na taki rodzaj podłoża. Preparaty gruntujące szybko wysychają, stanowiąc jednocześnie barierę dla wilgoci za wartej w farbie. Gruntujmy więc podłoża zawsze, gdy tak zalecają instrukcje!

Usuwanie rys i pęknięć. Krok po kroku

Rysy i pęknięcia w ścianach pogłębiamy metalową szpachelką, dokładnie usuwając wszystkie skrawki farby i kruszący się tynk. Brzegi powstałej w ten sposób szczeliny wyrównujemy, po czym ją odpylamy. Do wiadra wlewamy odmierzoną ilość wody, wsypujemy szpachlę (proporcje znajdziemy na opakowaniu). Całość intensywnie mieszamy ręcznie lub wiertarką. Kiedy masa stanie się jednorodna i pozbawiona grudek, możemy przystąpić do jej nakładania. Za pomocą wąskiej szpachelki rozprowadzamy ją wzdłuż pęknięć. Aby w przyszłości zapobiec powstawaniu rys, powinniśmy w mokrą szpachlę wtopić wzdłuż pęknięć taśmę z fizeliny lub siatkę zbrojącą. Na koniec dużą szpachelką należy nałożyć szeroki pas masy. Przed przystąpieniem do malowania musimy poczekać, aż szpachla wyschnie. Potem powierzchnię ściany należy wyrównać papierem ściernym. W przypadku większych napraw konieczne może się okazać użycie siatki szlifującej.

rysy i pęknięcia w ścianachbrzegi po wstałej w ten sposób szczeliny trzeba wyrównaćcałość intensywnie mieszamy

rozprowadzamy masęwtapiamy taśmę z fizelinynakładamy masę

Oceń artykuł
3,00 / 2 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Magdalena Wrona

Źródło: polskatimes.pl

Zdjęcia: Henkel

Polecamy Ci również

Zobacz także