Jak budować na działce o skomplikowanych warunkach gruntowych?

0
Budowa domu

W polskich miastach co rusz powstają biurowce, bloki i galerie handlowe, a poza miastami tysiące domów jednorodzinnych czy mniejszych obiektów handlowych i usługowych. Działek o prostych warunkach gruntowych jest coraz mniej. Inwestorzy często zmagają się z przeszkodami w postaci podmokłych, gliniastych  gruntów, są ograniczani przez niekontrolowane nasypy czy inne przeszkody. Dzięki specjalistycznym rozwiązaniom geotechnicznym dziś można zapomnieć o takich niedogodnościach i budować w zasadzie wszędzie, bez względu na to, czy inwestycję realizuje wielki deweloper, czy np. właściciel niewielkiej działki, chcący zbudować dla siebie dom.

Rodzaj gruntu ma bezpośredni wpływ na koszt robót fundamentowych, a tym samym także na koszt całej budowy. Warunki gruntowe, w zależności od stopnia ich skomplikowania, dzieli się na: proste, złożone oraz skomplikowane. Proste warunki, jak czytamy w rozporządzeniu ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z 25 kwietnia 2012 r., występują w przypadku warstw gruntów jednorodnych genetycznie i litologicznie, zalegających poziomo, nieobejmujących mineralnych gruntów słabonośnych, gruntów organicznych i nasypów niekontrolowanych, przy zwierciadle wody poniżej projektowanego poziomu posadowienia oraz braku występowania niekorzystnych zjawisk geologicznych.

Złożone warunki gruntowe występują w przypadku warstw gruntów niejednorodnych, nieciągłych, zmiennych genetycznie i litologicznie, obejmujących mineralne grunty słabonośne, grunty organiczne i nasypy niekontrolowane, przy zwierciadle wód gruntowych w poziomie projektowanego posadawiania i powyżej tego poziomu oraz przy braku występowania niekorzystnych zjawisk geologicznych.

Z kolei skomplikowanymi warunkami określa się warstwy gruntów objętych występowaniem niekorzystnych zjawisk geologicznych, zwłaszcza zjawisk i form krasowych, osuwiskowych, sufozyjnych, kurzawkowych, glacitektonicznych, gruntów ekspansywnych i zapadowych, na obszarach szkód górniczych, przy możliwych nieciągłych deformacjach górotworu, w obszarach dolin i delt rzek oraz na obszarach morskich.

Przekładając to na język przystępny dla każdego, najlepiej jest, jeśli działka, na której chcemy wybudować np. dom jednorodzinny, posiada grunt piaszczysty i spoisty: to oznacza konieczność wykonania płytkich wykopów, niższe są też koszty ścian fundamentowych czy robocizny. Dom postawiony na takim gruncie osiada równomiernie. Gorzej jednak, jeśli mamy do czynienia np. z niekontrolowanymi nasypami. Najczęściej jednak spotykanym kłopotem jest wysoko występująca woda gruntowa. Nieodpowiednie posadowienie budynku na gruncie o słabej nośności może oznaczać intensywne osiadanie, co w najlepszym przypadku skończy się na pęknięciach w podłodze, a w sytuacjach ekstremalnych zagrożona będzie cała konstrukcja.

Badajmy grunt

Jeśli posiadamy działkę, ale nie mamy pewności co do jej warunków gruntowych, powinniśmy zdecydować się na badania geotechniczne. One, jeszcze zanim rozpoczniemy budowę, pozwolą określić rodzaj gruntu (jego nośność) oraz poziom wody gruntowej. To dwie kluczowe informacje, jeśli chodzi o zaprojektowanie fundamentów. Zresztą, tego typu badanie można zlecić też jeszcze przed zakupem działki. Badanie gruntu polega na wywierceniu w ziemi (najlepiej, jeśli już wiemy, w którym miejscu stanie dom) kilku otworów: jeśli zamierzamy wybudować piwnice, odwierty muszą być wykonane na głębokość od 4 do 6 m, w przypadku domu bez podpiwniczenia – do 3 m. W ten sposób geotechnik jest w stanie wyznaczyć wysokość zwierciadła wody oraz przeanalizować każdą warstwę gruntu.

W przypadku budownictwa jednorodzinnego takie badania nie są obowiązkowe. Obszar Polski w większości zajmują grunty o odpowiedniej nośności, dlatego wielu inwestorów rezygnuje z takich zabiegów, co niejednokrotnie skutkuje mniejszymi bądź większymi awariami na budowie, którym niewielkim kosztem można było zapobiec. Czeka nas znacznie większy wydatek niż 1000 czy 2000 zł, jeśli już w trakcie trwania prac budowlanych okaże się, że mamy kłopot np. z wodą gruntową. W praktyce do właściwego rozpoznania podłoża przykłada się bardzo małą wagę. To, co uda nam się zaoszczędzić na badaniach geotechnicznych, później będzie niestety skutkowało wzrostem niekontrolowanych kosztów inwestycji, gdy napotkamy nieoczekiwane sytuacje geotechniczne. Jeżeli ich nie przewidzimy, będziemy mieć duży kłopot. Zwiększając zatem nakłady w pierwszej fazie realizacji, w drugiej fazie będziemy mogli spać spokojnie i zaoszczędzić trochę pieniędzy – stwierdził dr hab. inż. Jędrzej Wierzbicki, prof. UAM, z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, podczas VIII Konferencji Geoinżynieria w Budownictwie.

Terenów pod budowę nie przebywa

Tymczasem, jeśli już na wczesnym etapie inwestycji poznamy warunki gruntowe, wynajęte biuro od razu zaprojektuje odpowiedni sposób posadowienia obiektu. Nawet „najtrudniejsze” warunki gruntowe nie oznaczają braku możliwości budowy w wymarzonym miejscu. Obecnie, dzięki rozwojowi geotechniki, fundamenty bez trudu wykonuje się w podłożu o małej nośności – w zasadzie budować można wszędzie. My, geotechnicy, staramy się tak dostosować technologię, żeby pomysł inwestora był możliwy do zrealizowania. Terenów przecież nie przybywa, a o wyborze, podjęciu decyzji o budowie najczęściej decyduje lokalizacja i atrakcyjność działki – powiedział w trakcie tej samej konferencji Mateusz Hager, dyrektor działu fundamentowania firmy Greifbau sp. z o.o.

W ostatnich latach bardzo popularne w budownictwie mieszkaniowym, także wielorodzinnym, staje się wykorzystywanie pali prefabrykowanych. Dzięki temu sposobowi można wybudować budynek nawet tam, gdzie warstwy nośne gruntu znajdują się na głębokości np. 5–6 m. Zresztą, pale prefabrykowane stosuje się do wykonywania fundamentów pod wszelkiego typu konstrukcje, praktycznie w każdych warunkach gruntowych.

Rozwiązania geotechniczne na wielkich budowach

To właśnie geotechnika sprawia, że realizowane są tak skomplikowane inwestycje, jak budowa tuneli, podziemnych garaży czy wielopoziomowych obiektów z kilkoma, a nawet kilkunastoma kondygnacjami wgłąb. W Azji południowo-wschodniej budynki posadawia się na palach o długości przekraczającej 100 m, w Polsce najczęściej posadowienie nie przekracza 15 m głębokości. Ale już w krajach Europy Zachodniej, np. w Paryżu, powstają podziemne parkingi o sześciu kondygnacjach. U nas standardem wciąż jest jedna kondygnacja podziemna, choć są też przykłady obiektów o czterech czy pięciu poziomach – te póki co jeszcze nie są jednak zbyt popularne, choć coraz częściej potrzebne, biorąc pod uwagę ogromne problemy z parkowaniem w większości polskich miast.

Wszystkiego na temat budowy obiektów w nawet najbardziej skomplikowanych warunkach gruntowych będzie można dowiedzieć się, biorąc udział w IX Konferencji „Geoinżynieria w Budownictwie”. Spotkanie odbędzie się w dniach 3–5 grudnia br. w Krakowie. Pod Wawelem będzie można wysłuchać profesjonalnych wystąpień i porozmawiać z ekspertami z tej dziedziny. Szczegóły nt. konferencji znajdują się TUTAJ.

Autor: Łukasz Madej, redaktor Wydawnictwa INŻYNIERIA sp. z o.o. (organizatora IX Konferencji „Geoinżynieria w Budownictwie”)

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

,

Autor: Łukasz Madej

Polecamy Ci również

Zobacz także