Energooszczędny dom trzylitrowy

Aby dom można było nazwać energooszczędnym musi spełniać kilka warunków. Powinien m.in. akumulować ciepło, a jego konstrukcja umożliwiać wykorzystanie energii słonecznej.

Projekt domu energooszczędnego Gdy świeci słońce, wysoką temperaturę w mieszkaniu uważamy za oczywistą, zwłaszcza w oszklonych pomieszczeniach położonych od południa. W domu energooszczędnym energia słoneczna wykorzystywana jest jednak również nocą i w pochmurne dni. To jednak nie koniec. Można pójść krok dalej, co udowodnili Niemcy opracowując koncepcję tzw. domów trzylitrowych.

W domu energooszczędnym trzeba budować ściany, które potrafią pobrać i magazynować ciepło stając się swoistymi „grzejnikami”. Najważniejsza jest ściana znajdująca się naprzeciw okien wychodzących na południe. Promienie słońca padające przez okno silnie nagrzewają mur. Gdy słońce zajdzie, ściana zaczyna emitować zmagazynowane ciepło. Aby jednak było to możliwe, musi być wzniesiona z materiałów, które potrafią akumulować energię - pełnej cegły, betonu lub kamienia. Dobrze nagrzany mur grubości 20-45 cm potrafi emitować ciepło przez kilka godzin. Warto zatem zadbać, by ściana ogrzewana przez słońce była jednocześnie ścianą nośną - pozwoli to uniknąć dodatkowych kosztów wykonania pogrubionej ściany „grzewczej”. Równie dobrze, jak w budynkach murowanych, takie „grzejniki” sprawdzają się w domach drewnianych i szkieletowych. Po wzniesieniu ściany warto zastosować kilka sztuczek, które wzmagają akumulację cieplną. Ścianę ogrzewaną przez słońce należy pomalować na ciemny kolor, a pozostałe powierzchnie w pomieszczeniu powinny być jak najjaśniejsze - dzięki zjawisku odbijania promieniowania widzialnego przez powierzchnie o jasnych barwach zwiększymy pochłanianie ciepła przez ciemną ścianę o 75%. Zalecana odległość muru magazynującego ciepło od okien to najwyżej 2,5-krotna wysokość okna. Jeśli jednak jest to niemożliwe, warto zadbać, by ściana nie była zacieniana przez meble. Gdy „mur grzewczy” znajduje się na najwyższej kondygnacji, wyjątkowo pomocne w magazynowaniu ciepła są okna dachowe.

Ciepło w murach akumulować można również obok kominka. Wystarczy, by znajdował się na wprost okna, a obudowa została wykonana z materiałów, które dobrze pochłaniają ciepło - cegły, bloczków betonowych itp.

Zza zachodniej granicy
Powyższe triki pozwalają wprawdzie na zmniejszenie rachunków za ogrzewanie, jednak nie sprawią, że dom stanie się naprawdę energooszczędny. Za takie bowiem uznaje się obecnie tzw. domy trzylitrowe. Nazwę tę wymyślono na niemieckim rynku budowlanym - oznacza ona, że w takim domu do ogrzania metra kwadratowego powierzchni wystarczają zaledwie 3 litry oleju opałowego lub gazu rocznie. Proekologicznie nastawieni Niemcy doszli do wniosku, że znaczenie ma nie tylko kumulacja ciepła i zmniejszenie opłat za ogrzewanie. Uznali, że ponieważ wyczerpują się zasoby paliw kopalnych, a emisja dwutlenku węgla do atmosfery wzrasta, trzeba wspierać ekologię również w budownictwie. Pilotażowo przeprowadzono termomodernizację kilkudziesięcioletnich osiedli mieszkaniowych, by przetestować nowe technologie pozwalające oszczędzać ciepło. Na podstawie zdobytych doświadczeń powstał projekt budownictwa uznawanego za obecny standard energooszczędności - domy trzylitrowe.

Ściany złożone z izolacji
W trakcie powstawania budynku trzylitrowego przede wszystkim trzeba dbać o staranne ocieplenie oraz o unikanie mostków termicznych. Są to miejsca w przegrodach zewnętrznych, które lepiej niż pozostałe przewodzą ciepło. Wykonanie ocieplenia likwidującego mostki jest wprawdzie kosztowne i pracochłonne, jednak niezbędne do oszczędzania energii. Dom z mostkami termicznymi można bowiem porównać np. do dziurawego wiadra - ciepło, podobnie jak woda, zawsze znajdzie drogę ucieczki.

Następną sprawą jest grubość izolacji termicznej, która na ścianach zewnętrznych powinna wynosić minimum 20 cm (współczynnik przewodzenia ciepła U - 0,20 W/(m²·K)), w podłodze sadowionej na gruncie lub nad nieogrzewaną piwnicą 15-20 cm (U pomiędzy 0,25 a 0,20 W/(m²·K)), a na dachu lub stropie nad najwyższą kondygnacją 30 cm (U około 0,15 W/(m²·K)). Im grubsza izolacja, tym mniejsze zużycie energii. Ściany niemieckich domów energooszczędnych (zazwyczaj budowanych w technologii szkieletowej) są praktycznie samą izolacją - 14 cm wełny mineralnej i 6 cm styropianu zamocowane do drewnianej konstrukcji!

Oceń artykuł
5,00 / 2 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Polecamy Ci również

Zobacz także