Chemia budowlana - niebezpieczne związki

Malowanie ścian
Planując remont należy przemyśleć i dokładnie wiedzieć czego się chce i jaki chcemy efekt końcowy uzyskać.

Radon, formaldehyd, ołów - z tymi szkodliwymi substancjami możemy spotkać się podczas budowy i remontu domu. Stosowanie dobrych jakościowo materiałów oraz prawidłowo przeprowadzone prace remontowe i budowlane zminimalizują ich wpływ na nasze zdrowie.

Niebezpieczne materiały budowlane, toksyczne substancje, trujące gazy - okazuje się, że spektrum zagrożeń nie ogranicza się tylko i wyłącznie do cieszącego się złą sławą azbestu. Na szczęście istnieją sposoby, dzięki którym co prawda nie wyelminujemy ich z naszego środowiska, ale zmniejszymy oddziaływanie na domowników.

Strzeż się radonu

Jednym z zagrożeń z pewnością jest radon. Pierwiastek gromadzi się w glebie, a następnie przedostaje się do wnętrza budynku - szczególnie do piwnic oraz nisko położnych kondygnacji. Nasze obawy powinny tym samym wzbudzić pęknięcia i szczeliny w wylewce betonowej, w ścianach mających kontakt z podłożem czy też nieszczelności w instalacji kanalizacyjnej. Nie bez znaczenia jest także jakość wykonania budynku oraz wykorzystanych materiałów. Radon zawierać mogą bowiem niektóre betony i fosfogipsy. Na szczęście jego ilość wydzielaną przez przegrody budowlane wielokrotnie zmniejszy malowanie, gipsowanie oraz tapetowanie ścian.

Ołów ze starej farby

O szkodliwości ołowiu napisano tomy naukowych rozpraw i setki artykułów. Mimo iż na rynku preparaty z jego dodatkiem są już praktycznie niedostępne, ołowiane farby wciąż goszczą na ścianach dawniej wybudowanych domów i mieszkań. Toksyczne właściwości ołowianych specyfików zminimalizować można za pomocą tzw. metody pokrywania. Pokrycie powłok malarskich z dodatkiem ołowiu dodatkową warstwą preparatu kryjącego czy innej farby o szczelnej strukturze pozwoli na stworzenie swego rodzaju bariery zabezpieczającej przed przedostawaniem się ołowiu do pomieszczenia. Jest to szczególnie ważne w przypadku pokojów dziecięcych.

lakierowanie drewnaLakiery, barwniki, kleje...

Czego jeszcze powinniśmy się wystrzegać? Do grona niebezpiecznych związków z pewnością zaliczyć należy formaldehyd, stosowany niekiedy do produkcji klejów, lakierów oraz barwników, który sklasyfikowano jako substancję prawdopodobnie rakotwórczą dla ludzi. Na szczęście, formaldehyd z czasem traci swoje właściwości. Aby zminimalizować szkodliwe działanie preparatów, stosujmy się do zaleceń producenta, chociażby w kwestii okresów karencji - pamiętajmy, aby nie wprowadzać się do świeżo wyremontowanego domu lub mieszkania. Nie zapominajmy również o tym, że nakładanie powłoki malarskiej odbywać się powinno w określonych warunkach dotyczących wilgotności oraz temperatury - malowanie pomieszczeń w wyjątkowo upalny dzień grozić może nawet zatruciem. Pomoże także regularne wietrzenie pomieszczeń lub sprawny system wentylacyjny pozwalający na wymianę powietrza.

Chory budynek

Gleba, materiały budowlane czy powłoki malarskie to niestety nie jedyne źródło przedostawania się toksyn do wnętrza. Sztuczne barwniki w wykładzinach dywanowych, chlorek winylu w ramach okiennych czy panelach podłogowych, lakiery do podłóg z dodatkiem benzenu czy ksylenu, sztuczne obicia uwalniające do powietrza fenole, substancje zawarte w klejach... Wszystko to wpływa na mikroklimat panujący we wnętrzu. Z pewnością nieobcy jest nam termin tzw. syndromu chorego budynku (czyli z ang. Sick Syndrome Building)? Przykre dolegliwości typu nudności czy zawroty i bóle głowy dokuczać mogą nie tylko alergikom czy osobom szczególnie wrażliwym. Szkodliwość materiałów budowlanych bowiem wcale nie musi objawiać się bezpośrednio po kontakcie z nimi, a często  zaś po wielu latach lub nawet - w kolejnych pokoleniach.

Teoretycznie każdy z materiałów budowlanych posiadać powinien odpowiednie certyfikaty oraz deklaracje zgodności z polskimi normami. Żaden z istniejących atestów nie zapewni nam jednakże pełnego bezpieczeństwa w przypadku, gdy materiały zostaną zastosowane niezgodnie z przeznaczeniem czy też wbrew zaleceniom producenta. Przed zakupem danego produktu powinniśmy więc dokładnie przestudiować etykietę, aby uniknąć przykrych niespodzianek.

Oceń artykuł
2,86 / 7 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Iwona Bortniczuk

Zdjęcia: Vidaron

Polecamy Ci również

Zobacz także