Przywykliśmy uważać, że decydujący wpływ na trwałość murowanych ścian ma materiał, z którego zostały lub mają być zbudowane. Oczywiście rodzaj i jakość budulca jest ważna, ale ogromny wpływ mają tu i inne czynniki.
Poprawność projektowa
Wiele wad i usterek budynków „zawdzięczamy” błędom lub nieścisłościom wynikającym z projektu architektonicznego. Często są one trudne lub wręcz niemożliwe do wykrycia przez inwestora. Wynikają z braku doświadczenia architekta, ale częściej z rutynowego podejścia do pracy lub zbyt dużego tempa jej wykonywania, często narzucanego przez samych inwestorów. W pośpiechu łatwo coś przeoczyć, rutyna zaś powoduje, że projektant nie stara się znaleźć rozwiązania najkorzystniejszego w danym przypadku, a jedynie powiela rozwiązanie standardowe, nie zawsze najlepsze. Trudno wymagać indywidualnego podejścia architekta, gdy kupowany jest projekt katalogowy, standaryzowany. Często przecież powinien on być z miejsca poddany szeregowi adaptacji, choćby na potrzeby innej technologii wznoszenia domu niż zakładana lub warunków istniejących na działce.
Jakość wykonawstwa
Na ten temat można by napisać kilka tomów. Na nic nawet najdroższe materiały, jeżeli trafią w ręce niesolidnych robotników. Trwałość konstrukcji w dużym stopniu zależy od właściwego doboru siły fachowej. Warto więc zatrudniać renomowane firmy budowlane, choćby nawet miało to więcej kosztować. Jeśli zaś brak pewności co do kwalifikacji wykonawców, pozostaje tylko wynajęcie inspektora nadzoru, który przynajmniej w części przejmie obowiązki kontrolne nad inwestycją.
Warunki gruntowe
Bardzo wiele poważnych usterek konstrukcji murowych bierze się z niewłaściwego posadowienia budynku. Są rodzaje gruntów, które praktycznie nie nadają się do wznoszenia na nich domów, a jeśli by się uprzeć, pociągnie to za sobą konieczność zastosowania niezwykle skomplikowanych i ogromnie kosztownych technologii.
Wielu niespodzianek da się uniknąć zatrudniając geologa, geotechnika do zbadania warunków gruntowo-wodnych przed rozpoczęciem realizacji inwestycji. Opinia techniczna przedstawiona przez wymienionych specjalistów to cenna wskazówka dla projektanta, a także dla wykonawców, dotycząca tego, jakie są warunki posadowienia budynku na danym terenie. Pozwoli na stabilne oparcie ścian murowanych na fundamentach i odizolowanie ich od wilgoci lub wody znajdujących się w gruncie.
Niestabilność fundamentów i ścian skutkuje spękaniem murów, a w najgorszym razie także poważną katastrofą budowlaną. Jest to szczególnie niebezpieczne, gdy dojdzie jeszcze do podmywania fundamentów przez wodę, co ma często miejsce w związku z coraz liczniejszymi powodziami.
Niestety niekiedy następuje niespodziewana zmiana warunków gruntowo-wodnych i wówczas pewne usterki w obrębie konstrukcji stają się nie do uniknięcia. Tak bywa, gdy nagle podniesie się poziom wód gruntowych, wystąpią gwałtowne i obfite ulewy lub dojdzie do osuwania się stabilnego dotąd gruntu. Rośnie wtedy odkształcalność gruntu i fundamenty tego nie wytrzymują. Także wybudowanie w pobliżu budynku ruchliwej drogi, którą będą jeździły ciężkie pojazdy lub niektórych zakładów przemysłowych może sprawić, że poprzez grunt przekazywane będą drgania powodujące pękanie murów. Pozostaje wówczas jak najszybsze naprawienie uszkodzeń i wprowadzenie niezbędnych wzmocnień, co niestety bywa trudne i kosztowne.
Zawilgocenie
Postępujące, ustawiczne zawilgocenie murów to jeden z najgroźniejszych scenariuszy. Dochodzi do tego przeważnie w efekcie niewłaściwego zaizolowania fundamentów lub wręcz braku takiej izolacji tam, gdzie być powinna. Niezaizolowany mur potrafi zostać zawilgocony od gruntu aż na wysokość dochodzącą do 3 m, w wyniku tak zwanego podciągania kapilarnego. Często przyczyny zalewania ścian są bardziej skomplikowane, na przykład gdy dochodzi jeszcze wybijanie wód gruntowych, okresowe zalewanie przyziemnej strefy budynku, przecieki ze strony wadliwie zbudowanego dachu lub tarasu.
Wilgoć przyśpiesza korozję murów. Gdy woda w ścianach zamarza, zwiększa swoją objętość o około 9% i rozsadza strukturę budulca. Naturalna konsekwencją zawilgocenia jest też pojawienie się wykwitów pleśni.
Czynniki atmosferyczne
Różne materiały do murowania ścian mają różną wytrzymałość mechaniczną. Nie wszystkie dobrze znoszą długotrwały kontakt z niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi, takimi jak wahania temperatur, woda deszczowa i zawarte w niej substancje chemiczne, mróz, promieniowanie UV. Najlepiej z tym radzi sobie klinkier, znacznie mniej beton komórkowy, zwykła ceramika lub keramzytobeton. Proces korozji murów wywołany powyższymi czynnikami postępuje zazwyczaj powoli, ale konsekwentnie. Dlatego ważne jest zabezpieczenie ścian zewnętrznych domu odpowiednim tynkiem lub innego rodzaju okładzinami, które zdołają powstrzymać tę korozję lub są w razie czego łatwiejsze w konserwacji niż goły mur.
Powtarzające się cykle zamakania i schnięcia lub zamarzania i odmarzania muru mogą osłabić strukturę budulca, co po pewnym czasie przełoży się na uszczerbek trwałości całej ściany.
Ingerencje w konstrukcję
Niejednokrotnie winnymi usterek w obrębie ścian murowanych są sami inwestorzy, kiedy ufni w swoją znajomość tematu podejmują się rozmaitych prac remontowych lub budowlanych bez pomocy lub choćby konsultacji z fachowcami. Z pozoru niewinne wyburzenie ściany wewnętrznej, wycięcie w niej otworu drzwiowego lub czasem też nadbudowa ścian (na przykład kolankowych) kończy się niespodziewaną zmianą obciążeń i naprężeń konstrukcji, a stąd już droga prosta do pękania murów.
Teoretycznie wszelkie zmiany w obrębie konstrukcji domu wymagają pozwolenia na budowę, lecz praktyka pokazuje, że bardzo często rozmaite przebudowy i rozbudowy prowadzone są nielegalnie.
- bardzo słabe
- słabe
- średnie
- dobre
- bardzo dobre

























Komentarze (7)
Wnioski są takie ściany niezależnie od rodzaju technologii powinna stawiać ekipa fachowców przez duże F
otóż to, w końcu zostało jasno i wyraźnie powiedziane, że dom sam z siebie się nie rozpadnie budując z porządnego materiału. Bo niestety niektórzy ludzie twierdzą, że domy z BK mają predyspozycje do rozpadania się co oczywiście jest zupełną abstrakcja.
ameryki tu nie odkryto tylko jasno zaznaczono ze budynek to nie wszystko i warto zainwestowac w dodatkowe czynniki podnoszace jakosc i wytrzymalosc budynku. co do korozji scian, malo kto dzis nie wykancza tynkiem wiec ta korozja pozostawia wiele do zyczenia ;)
i tutaj rysuje sie w pewnym stopniu kolejny problem teraźniejszości, mianowicie ciągłe odnoszenie sie do kiedys "bo kiedys to było tak"
tak tak, co prawda mam wrażenie, że mówimy tylko do siebie i sie zgadzamy, ale i tak powiem, że wybudowana ściana z bk może sobie stać i nic jej nie bedzie
Witam Forumowiczów, To co warte podkreślenia (w znaczeniu negatywnym) w artykule to rutynowe podejście architektów. Gotowy projekt - i myslenie wyłączone. Sprawa dotyczy nie tylko ścian ale całego budynku. Szczegóły są kopiowane z innych projektów, opisy wyglądają od dwóch lat tak samo a wiedza ..... Tutaj często inwestor wykazuje większą ochotę do poznawania rzeczy nowych. Warto byc czujnym. Każdy budynek jest inny, każdy stoi w innym miejscu i budowany jest w innych warunkach przez inna ekipę. Podchodźmy do naszych domów indywidualnie!!!